Menu / szukaj

Ponoć giną listy z podpisami, ponoć kupowane są za 10 zł-Inicjator referendum nie zawiadamia prokuratury i nie chce powiedzieć dlaczego.

NIE POPIERAM POMYSŁU ODWOŁANIA PREZYDENTA SIERADZA JACKA WALCZAKA
NIE POPIERAM POMYSŁU ODWOŁANIA PREZYDENTA SIERADZA JACKA WALCZAKA

W związku z niepokojącymi informacjami, jakie docierają z mediów i w trosce o interes prawny mieszkańców Sieradza  na sesji Rady Powiatu Sieradzkiego w dniu 26 września 2013 roku poprosiłem Pana Przewodniczącego Rady-Henryka Waludę o wystąpienie do zasiadającego w radzie Radnego Powiatu Sieradzkiego Michała Terki o ustosunkowanie się do jego wypowiedzi  zamieszczonej w artykule Dariusza Piekarczyka „Iskrzy wokół podpisów” w tygodniku Nad Wartą w dniu 25 września 2013roku, gdzie Pan radny  powiedział cyt: „Giną nam listy z podpisami w sprawie zwołania referendum o odwołanie prezydenta Sieradza. Podpisy zbierają wolontariusze, którzy angażują do tego rodziny i znajomych. Listy po prostu krążą. Było jednak i tak, że zgłaszali się ludzie, którzy kupowali listy za 10 złotych. Nie wiem, co z nimi robili, ponoć niszczyli”. Wypowiedź radnego sugeruje, że osoby, które włączyły się w jego inicjatywę udostępniają listy z danymi wrażliwymi osobom trzecim, co naraża osoby, których dane dotyczą na niebezpieczeństwo udostępniania ich danych osobom nieuprawinowym. Będąc organizatorami i inicjatorami przeprowadzenia Referendum Grupa Referendalna Sieradz Przyjazny Mieszkańcom stała się Administratorami bardzo poważnej bazy danych osobowych. Zgodnie z zapisami rozdziału 5  ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101 poz. 926 ze zm.), który reguluje podstawowe kwestie dotyczące zabezpieczenia danych osobowych powinna zastosować odpowiednie środki techniczne i organizacyjne zapewniające ochronę danych osobowych odpowiednio do zagrożeń, a w szczególności zabezpieczyć karty z danymi osobowymi osób popierających referendum od momentu ich otrzymania przed ich udostępnieniem osobom nieuprawnionym, zabraniem przez osobę nieuprawnioną, przetwarzaniem z naruszeniem ustawy oraz zmianą, utratą, uszkodzeniem lub zniszczeniem. Zgodnie z zapisami ustawy do przetwarzania czyli jakichkolwiek czynności wykonywanych na danych osobowych w szczególności między innymi zbierania tych danych i ich przechowywania dla celów zgłoszenia wniosku o przeprowadzenie referendum  grupa referendalna jest zobowiązana i upoważniona jako inicjator referendum. Ponadto ustawa zobowiązuje inicjatorów referendum, jako osoby upoważnione do przetwarzania danych , do zachowania w tajemnicy zarówno tych danych, jak i sposobów ich zabezpieczenia.

W związku z powyższym poprosiłem  Pana Przewodniczącego Henryka Waludę o wyjaśnienie z radnym czy podpisy są zbierane zgodnie z przepisami  prawa i z poszanowaniem ochrony danych osobowych. Jeśli rzeczywiście doszło tutaj do złamania prawa poprosiłem o zawiadomienie prokuratury o tym fakcie.

Pana Michała Terkę- inicjatora referendum dwukrotnie poprosiłem na sesji  o ustosunkowanie się również do tej kwestii i odpowiedź dlaczego to tej pory nie zawiadomił prokuratury o fakcie kradzieży danych osobowych i o osobach, które te dane kupowały-skoro wszedł w posiadanie takich informacji. NIESTETY MILCZAŁ JAK GRÓB…

 

 

Karol Rajewski